
Przypuszczam, że chętnie skorzystałbyś z takiego wsparcia, choć pewnie jesteś teraz w znanym Ci miejscu. Co dopiero miały powiedzieć uczestniczki I edycji Akademii Menadżera, gdy poprosiłam je, aby zawiązały sobie oczy i kazałam im niemal biegać po naszym biurze?!
Gdy proponujesz komuś pracę w MLM z dużym prawdopodobieństwem możesz zakładać, że z czymś podobnym nie miał wcześniej do czynienia i nie wie, co robić. Osoba taka czuje się zagubiona, może odczuwać lęk, bardzo nieśmiało będzie stawiać pierwsze kroki – przypomina kogoś z zawiązanymi oczami, kto nie wie jak dotrzeć do wyznaczonego celu i potrzebuje prowadzenia. Potrzebuje byś podał jej rękę i pokierował ją, mówiąc co i jak ma zrobić oraz co ją spotka. Takie prowadzenie da Twojemu nowemu współpracownikowi poczucie bezpieczeństwa, przyspieszy jego działania i ułatwi osiągnięcie celu.
Po co? Co? Kiedy? Do kiedy? Kto? Z kim? Gdzie? Jak?
Ustala też element kontroli - czyli w jaki sposób sprawdzę, jak Ci wyszło i na co zwrócę szczególną uwagę.
Umawiając się po raz pierwszy z konsultantem na pokaz kosmetyczny można powiedzieć:
Dzień – dwa po spotkaniu to też moment, gdy nowa osoba odwiedziła już swoich potencjalnych klientów i mógł pojawić się pierwszy sukces (którego można pogratulować, wzmacniając tę osobę) bądź tragiczna porażka, mówiąca „ja się do tego nie nadaję”. Naszym zadaniem jest pokazać, że tak się zdarza, obrócić porażkę w statystykę i udzielić wskazówek, co dalej.
W moim poczuciu od tego pierwszego telefonu naprawdę wiele zależy. Jeśli nie zadzwonimy lub odezwiemy się po tygodniu pozostawimy naszego nowego współpracownika z wątpliwościami czy poczuciem porażki. To może spowodować, że zaniecha od zaplanowanych działań i gdy wreszcie się spotkamy, oznajmi nam że „on to przemyślał, a poza tym i tak nikt nic nie chciał”. Szybki kontakt pozwala zweryfikować zastosowanie instrukcji, zmienić sposób działania, dostarczyć nowych pomysłów i motywacji do dalszej pracy.
Myślę, że warto zdawać sobie sprawę z tego, że my jako opiekunowie jesteśmy w 49% odpowiedzialni za sukces naszych współpracowników. Od tego, na ile dostarczymy im niezbędnej wiedzy i umiejętności, zależy to gdzie się znajdą.
Zabawne – nowy konsultant zupełnie nie wie, co to znaczy zamówienie za 200 PP, a my usilnie nastawiamy go na zrobienie 80 PP. Efekt? Złoży zamówienie za 83 PP! A kto powiedział, że nie mógłby większego? Przecież miałby z tego więcej pieniędzy, więcej korzyści, więcej poczucia sukcesu i więcej gotowości do zajmowania się tym nadal! To nasze nawyki i nastawienie w określony sposób kierunkują nowych współpracowników.




















