Newsletter

Wpisz swój adres email, aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach. Za minutę otrzymasz mail weryfikujacy. Sprawdź proszę pocztę.

sobota, 20 lutego 2010

Dzwonić skutecznie.


W zeszłym tygodniu uczestnicy MBC uczyli się i ćwiczyli pozyskiwać kontakty poprzez ankiety konsumenckie i karty rekomendacji. Dziś zaczynają dzwonić.

Tobie również udało się wypełnić kilka kart rekomendacji lub ankiet? Zastanawiasz się, jak wykonać telefon, by zaprosić znajomą klientki na spotkanie kosmetyczne?

Przygotowałam dla Ciebie przykładową rozmowę telefoniczną (popartą licznym dzwonieniem), która ułatwi Ci kontakt z osobami z kart rekomendacji i pomoże skutecznie zaprosić je na spotkanie.

Zanim zaczniesz:

- upewnij się, że znasz imię i nazwisko osoby polecającej
- sprawdź jak długo zajmie Ci dojazd do osoby z polecenia (w czasie wypełniania kart rekomendacji warto prosić o wpisywanie adresów)
- ustal dwa odpowiadające Tobie terminy spotkania i zabiegi, które możesz wykonać podczas spotkania
- przygotuj terminarz i długopis

To do dzieła:

- Witam. Czy rozmawiam z Panią Krystyną Kowalską?
- Tak. Słucham.
- Miło mi. Z tej strony Magdalena Chwał z firmy Oriflame. Dzwonię do Pani z polecenia Moniki Nowak. Może Pani teraz rozmawiać?
- Tak. A o co chodzi?
- Monika jest moją dobrą klientką i w zamian za duże zamówienia zaproponowałam jej, że może podać mi kontakt do kilku osób, które lubi i którym chciałaby sprawić niespodziankę kosmetyczną. Monika wybrała między innymi Panią…
- O, miło mi.
- W związku z tym, chciałabym zaproponować Pani jeden z bezpłatnych zabiegów kosmetycznych. Pani Krystyno, ma Pani do wyboru: zabieg wygładzający na dłonie, zabieg spa do twarzy i makijaż. Co Panią najbardziej interesuje?
- No, nie wiem. To może makijaż.
- Świetny wybór! A gdzie byłoby Pani wygodniej spotkać się ze mną? Mogę zaprosić Panią do mojego biura w Gliwicach lub z przyjemnością przyjadę do Pani.
- To może u mnie.
- Dobrze. To poproszę o dokładny adres.
- Zabrze, ul. Wolna 3.
- Już zapisałam. Mam jeszcze jedno pytanie. Nasze spotkanie trwałoby około 1, 5 h. Kiedy bardziej pasowałoby się ze mną spotkać - we wtorek o 15 czy czwartek o 17?
- Czwartek o 17 byłoby lepiej.
- Rozumiem. Pani Krystyno, umówiłyśmy się na bezpłatny makijaż w czwartek 25 lutego o godz. 17 u Pani. W czasie tego spotkania poza makijażem, przedstawię Pani również inne produkty Oriflame i opowiem jak można mieć je taniej lub nawet zupełnie za darmo.
- O, to ciekawe.
- Mam dla Pani jeszcze jedną niespodziankę. Na to spotkanie może zaprosić Pani jedną wybraną przez siebie osobę, która również otrzyma bezpłatny makijaż.
- To świetnie. Zaproszę koleżankę.
- To czeka nas na pewno dobra zabawa. Pani Krystyno, gdyby miała Pani jeszcze jakieś pytania, co do naszego spotkania, proszę o kontakt pod ten numer telefonu.
- Dobrze.
- W takim razie do zobaczenia w czwartek. Życzę miłego wieczoru.
- Do zobaczenia.

Oczywiście jest to prototypowa rozmowa i Twoje na pewno będą się od niej różniły. Dobrze jednak, abyś przynajmniej na początku korzystał z tej ściągi – wtedy na pewno niczego nie zapomnisz i w czasie rozmowy będziesz brzmiał pewniej.

Powodzenia.

środa, 17 lutego 2010

Inspirujący cytat


"Istnieją dwa powody,
które nie pozwalają ludziom spełnić swoich marzeń.

Najczęściej po prostu uważają je za nierealne.


A czasem na skutek nagłej zmiany losu pojmują,


że spełnienie marzeń staje się możliwe w chwili,


gdy się tego najmniej spodziewają.


Wtedy jednak budzi się w nich strach


przed wejściem na ścieżkę,


która prowadzi w nieznane,


strach przed życiem rzucającym nowe wyzwania,


strach przed utratą na zawsze tego,
do czego przywykli."


Paulo Coelho


Życzę Tobie wiary w możliwość spełnienia Twoich marzeń i odwagi, byś potrafił stawić czoła nieznanemu. Odwagi, by opuścić swoją strefę komfortu i poddać się zmianie niezbędnej do doświadczenia lepszego.

niedziela, 14 lutego 2010

Bo marzenia się spełniają!


Któregoś razu, gdy już podjęłam decyzję o tym, że chcę w Oriflame tworzyć swój zespół i zarabiać pieniądze, Karolina Kozielska spytała mnie, o czym marzę. Nie bardzo potrafiłam odpowiedzieć jej na to pytanie (kiedyś rzadko marzyłam), więc rzuciłam pierwsze, co mi przyszło do głowy i powiedziałam, że chciałabym mieć własny samochód.

Nawet wtedy nie podejrzewałam, że dzięki Oriflame będzie to możliwe.

Przez pierwsze lata współpracy z Oriflame bardzo doskwierał mi brak samochodu: ciężkie paczki i kuferki, dojazdy PSK-em z Toszka do Gliwic, spotkania porozrzucane na całym Śląsku i czasochłonne autobusowe wycieczki.

Liczyłam na zmianę, gdy zdałam egzamin na prawo jazdy, lecz już po pierwszych nerwowych przejażdżkach z tatą, straciłam ochotę na jeżdżenie jego samochodem.

Dlatego przestałam jeździć w ogóle.

Najtrudniejsze przyszło, gdy zaczęłam studiować w Katowicach. By dojechać na uczelnię niejednokrotnie wstawałam o 4. 30, przy tym późno wracając ze spotkań do domu. W związku z tym, gdy tylko rozpoczęłam kwalifikację do tytułu Dyrektora Klubu Oriflame i zarobiłam pierwsze 4 tysiące w ciągu 3 tygodni, zapragnęłam mieć swój samochód i nie musieć słuchać taty na miejscu pasażera.

Zaczęłam odkładać pieniądze. Chciałam kupić jakiś używany mały samochód, by na nim porządnie nauczyć się jeździć. Pieniędzy zbierało mi się coraz więcej, a ja jakoś nie śpieszyłam się do zakupu. Po prostu chciałam, ale się bałam. Wiedziałam, że samochód jest mi potrzebny i bardzo ułatwiłby mi życie, ale myśl o tym, że po 4 latach znów będę musiała uczyć się jeździć, naprawdę mnie przerażała.

Mój wewnętrzny konflikt rozwiązał się w Dzień Kobiet dwa lata temu. Wtedy razem z Kamilą Molińską i Karoliną Kozielską pojechałyśmy kupić sukienkę na bal dyrektorów. Nie spodziewałam się, że sukienka to dopiero zapowiedź większych szalonych zakupów, które dziewczyny doskonale zaplanowały :). Czasem potrzebujemy dodatkowego wsparcia, aby podjąć pewne działania i ja właśnie takie wsparcie otrzymałam.

Tego kupowania pierwszego samochodu nie zapomnę chyba do końca życia. Gdy tylko weszłyśmy do salonu, od razu wyjechał z niego pan, by pokazać nam, co wybrany dla mnie samochód potrafi. Po krótkiej przejażdżce już wiedziałam, że dziś kupię ten samochód – nawet jeszcze nie znając nazwy modelu! Jedyne czego byłam pewna to uroczych róży wzdłuż drzwi. Zabawne było, gdy dziewczyny kłóciły się o liczbę drzwi, kolor tapicerki, a ja próbowałam ochłonąć i pozbierać myśli przed podpisaniem umowy. A miałam powody być podekscytowana – chyba mało kto w kilka minut kupuje nowy samochód!

Oczywiście od razu zapisałam się na jazdy doszkalające i po dwóch miesiącach z salonu wyjechałam samodzielnie. W odbiorze towarzyszyły mi sprawczynie całego zamieszania – Karolina i Kamila, które zadbały o róże, szampana i nadały magiczny nastrój całemu wydarzeniu.

Od tego czasu nie wyobrażam sobie życia i pracy bez samochodu. Mogę teraz tworzyć swój zespół tam, gdzie wcześniej trudno było mi się dostać, mam dużo więcej spotkań dziennie i częściej noszę obcasy :).

Ty również odważ się marzyć i zapragnij bardzo mocno. Wtedy nawet mimo licznych przeszkód łatwiej będzie Ci spełnić swoje marzenie.

Mój profil na facebook'u