Newsletter

Wpisz swój adres email, aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach. Za minutę otrzymasz mail weryfikujacy. Sprawdź proszę pocztę.

niedziela, 27 grudnia 2009

Nowy Manager - Anna Malejka - zdradza tajniki swojego sukcesu.

Zapraszam do lektury wywiadu z nowym Managerem Klubu Oriflame - Anna Malejką. Ania opowie Wam jak skutecznie rekrutować, radzić sobie z niepowodzeniami, efektywnie planować.


Aniu jeszcze raz gratuluję awansu i życzę wielu sukcesów w nowym roku!

Jak się czujesz jako nowy Manager Klubu Oriflame?

Jeszcze chyba nie do końca czuję się Managerem, ale moje samopoczucie mogę określić przede wszystkim słowem SATYSFAKCJA- osiągając ten tytuł, sprawiłam sobie upragniony prezent gwiazdkowy.

Jak trafiłaś do firmy?

Po ukończeniu studiów w Krakowie i obronie pracy magisterskiej, wróciłam do rodzinnego Zabrza i zaczęłam wspominać licealne zarabianie pieniędzy w Oriflame. Najpierw mój chłopak Bartosz rozpoczął wakacyjną współpracę z firmą Oriflame, później praca „budowlańca na zlecenie” całkowicie go pochłonęła, a wtedy ja przejęłam biznes. Potrzebowałam gotówki, ponieważ mój półroczny staż farmaceutyczny jest bezpłatny.

Co sprawiło, że zdecydowałaś się rozwijać w Oriflame i zdobywać kolejne poziomy Drogi do Sukcesu?

Jak wspomniałam, już kiedyś, jako licealistka próbowałam swoich sił w Oriflame, teraz zapisałam się, by zarabiać. Wiedziałam, że tylko szybkie tempo awansów, może dać mi odpowiednią wypłatę.

Jakie czynniki pomogły Ci w szybkim awansie?

Rozpoczęłam współpracę z firmą Oriflame w połowie września 2009 r., więc w 3 miesiące osiągnęłam tytuł Managera.
Uważam, że najbardziej pomogła mi systematyczna praca z moim sponsorem Małgorzatą Butryn - osobą pełną pasji i udzielającą mnóstwo dobrych rad- bardzo jestem jej wdzięczna za poświęcony czas. Dziękuję, licząc na dalszą wspaniałą współpracę. Ponadto jestem przekonana, że determinacja i nieprzerwane podnoszenie własnych kwalifikacji poprzez np. szkolenia, są kluczem do osiągnięcia sukcesu.

Łączysz pracę zawodową ze współpracą z Oriflame. Jak udaje Ci się to pogodzić?

Nie jestem jedyna osobą, która potrafi pogodzić pracę zawodową z Oriflame, więc sadzę, że nie jest to niemożliwe… Wskazówka dla tych, co mają z tym problem: raz w miesiącu lub w tygodniu, usiąść w ciszy i zastanowić się, co jest dla nas niezbędne, a co tylko ważne lub mniej ważne. Wpisać do terminarza to, co niezbędne, następnie ważne, a jeśli zostało miejsce wpiszmy tylko kilka z wszystkich mało ważnych spraw. Jeżeli obecnie wiążesz plany i nadzieje z sukcesem w Oriflame, to odłóż na później mycie okien… Ja tak robię (choć mama najpierw się złościła, to w końcu, już jako Manager, umyłam okna szybciej niż zazwyczaj :))

Jakie wyzwania spotkałaś na swojej drodze? Jak sobie z nimi poradziłaś?

Wyzwania są i będą różne: trudni klienci, długie podróże na spotkania kosmetyczne, gdzie osoba, z którą się umówiliśmy nie otwiera drzwi, nieudane spotkania itd. Rozwiązanie jest jedno: nie poddawać się i dalej, umawiać na spotkania rekrutacyjne i kosmetyczne. To jest praca z ludźmi i jak każda praca tego typu wymaga od nas cierpliwości i elastyczności.

W dwóch ostatnich katalogach do Twojego zespołu przybyło 13 nowych osób. Jak rekrutujesz kolejnych konsultantów? Jak z nimi później pracujesz?

Jak rekrutuję? Skutecznie :). Zapraszam do współpracy osoby, które chcą zarabiać lub tylko kupować kosmetyki Oriflame ze zniżką. Organizuję spotkania marketingowe lub kosmetyczno-marketingowe, wykorzystuję prezenter Oriflame Możliwości, chociaż czasem rekrutuję przy użyciu kartki papieru. Wychodzę z założenia, że w mojej torebce zawsze, oprócz kremu uniwersalnego Tender Care, powinien być katalog, wniosek i jakaś ulotka z programem Witamy. Ponadto każdemu konsultantowi w strukturze staram się pokazać możliwości wynikające z budowania zespołu i następnie mu w tym „budowaniu” pomagam.

Jakie masz plany na rok 2010?

Kolejny rok, kolejny awans, tym razem postanowiłam rozpocząść kwalifikację do tytułu Dyrektora Klubu Oriflame. Mam w planach ukończyć trening MBC i wybieram się na kilka Konferencji Oriflame, więc zastrzyku nowych wrażeń i informacji nie braknie. W życiu prywatnym- po ukończeniu stażu i otrzymania prawa do wykonywania zawodu poszukam interesującej oferty dla pani magister, na wiosnę małego mieszkania dla dwojga.

Życzę wszystkim wiary we własne siły i realizacji planów, jak pisał Adam Mickiewicz: „Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga; Łam, czego rozum nie złamie”.


Anna Malejka

sobota, 26 grudnia 2009

Z jakim końmi współpracujesz?

Czytając Wskazówki na dobre i złe czasy Jacka Santorskiego , znalazłam bardzo ciekawe zdanie, które skłoniło mnie do refleksji:

„W kulturze Wschodu mawia się, że są cztery rodzaje koni: pierwsze dojadą do domu nawet bez woźnicy, drugie dojadą świetnie, mając dobrego woźnicę, trzecie dotrą do celu, ale woźnica musi je prać batem, a czwarte nawet gdy bat zedrzesz i kij połamiesz, nigdzie nie dojadą.”

Oczywiste jest, że pierwsza grupa koni w naszej pracy należy do rzadkości.

Warto więc skupić się na tej drugiej grupie – znaleźć ludzi, którzy mają predyspozycje do tego biznesu, przekonać ich, że to odpowiednie dla nich miejsce, nakierować ich działania na efektywną pracę, motywować, wspierać i cieszyć się z ich sukcesów, które niewątpliwie przyjdą.

Wśród Liderów Oriflame daje się zauważyć jednak odwrotną tendencję. Wiem coś o tym, bo sama zachowywałam się podobnie! Znajdujemy kogoś, kto najgłośniej krzyczy, że chce, a nawet kogoś, komu wmawiamy, że mógłby chcieć i że świetnie się nadaje. Nie uwzględniając tego, czy faktycznie ma cechy przydatne w tej pracy, uczepiamy się go, spotykamy się, analizujemy dlaczego nie idzie i próbujemy… znowu, i znowu, i znowu. Aż w końcu przychodzi moment, gdy my czujemy się zupełnie nieskuteczni, a nasz współpracownik totalnie zrezygnowany.

Dlaczego tak się dzieje, że rozpoczynamy współpracę z kimkolwiek?
Z moich obserwacji wynika, że dzieje się tak z kilku względów. Najistotniejszy to taki, że sami niewiele osób zapraszamy do Oriflame. Bezlitosna statystyka mówi, że na 10 zapisanych sprzedawców, tylko jeden zostaje Managerem. Jeśli więc nowych konsultantów w naszej grupie można policzyć na palcach jednej ręki, nic dziwnego, że nie mamy nikogo, z kim moglibyśmy pracować. Często też nie wiemy, kogo tak naprawdę szukać i jakich cech potrzebuje przyszły Manager czy Dyrektor. A czasem wręcz nie szukamy Managerów czy Dyrektorów! Zapraszamy do współpracy nową osobę, przy dobrych wiatrach uczymy ja sprzedawać i nie mając pomysłu na dalszą współpracę, zostawiamy ją.

Gdy w takiej sytuacji pojawia się ktoś, kto mówi, że chce, bardzo szybko w pełni poświęcamy mu swój czas i uwagę. Nie zauważamy przy tym rażących oznak nieprzystosowania do tego biznesu!

Pięknie zobrazowali to Kamila Molińska i Roman Hadasik w książce
Etat, biznes tradycyjny czy marketing sieciowy? :

Sukces w marketingu sieciowym porównali do drabiny, do wspinania po której - wbrew obiegowym opinią – nie każdy się nadaje. Bo jak ma wspiąć się na nią ktoś, kto cierpi na przemożny lęk wysokości? Pokonuje kolejne szczeble tylko ze względu na pozostawione tam przez nas marchewki? Liczy na to, że cały czas będziemy go wpychać wyżej, czy nawet nieść na plecach!?

Z kim więc warto podejmować współpracę, jeśli poszukujemy nowych Managerów i Dyrektorów Klubu Oriflame?

W moim odczuciu nasz potencjalny kandydat powinien posiadać kilka kluczowych cech:

  • odpowiadać nam (naprawdę trudno pracować z kimś, kogo po prostu nie lubimy)
  • mieć czas, który może poświęcić na współpracę z nami (2 – 3 h dziennie)
  • wykazywać gotowość do ponoszenia inwestycji i zdobywania nowych umiejętności
  • potrafić patrzeć perspektywicznie (umieć zrezygnować czasem z chwilowej przyjemności, na rzecz większej nagrody w przyszłości) – nie ma się co oszukiwać na pierwsze większe pieniądze z pracy w marketingu sieciowym trzeba poczekać około roku
  • być mądrze pracowitym
  • charakteryzować się uczciwością i odpowiedzialnością (w stosunku do nas, do swojego zespołu, klientów, firmy)
  • posiadać umiejętności komunikacyjne i łatwość w nawiązywaniu kontaktów
  • być pozytywny na całego i wierzący w siebie, z niezaburzoną samooceną
  • dobrze też, jeśli posiada wsparcie i akceptację swoich bliskich

Życzę Wam powodzenia w dobieraniu odpowiednich osób do współpracy i wielu sukcesów w nowym roku!

Magda C

ps. jak mijają Wam świeta? Ja - sarkastycznie stwierdzajac - znalazłam wreszcie czas na chorobę.

środa, 23 grudnia 2009

Radosnych Świąt!



Nadszedł szczególny świąteczny czas.

Życzę Ci, byś przeżył go w gronie tych, którzy są Ci najbliżsi. W spokoju, z miłością w sercu i ze szczerym uśmiechem na ustach.

Niech ten magiczny okres będzie dla Ciebie chwilą wytchnienia od zgiełku codzienności, przyjemnego lenistwa, ale też refleksji.
Niech napełni Cię radością i na długo pozostanie w Twym sercu.

Mój profil na facebook'u