Newsletter

Wpisz swój adres email, aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach. Za minutę otrzymasz mail weryfikujacy. Sprawdź proszę pocztę.

niedziela, 30 stycznia 2011

Jak Twoje postanowienia?


Kończy się styczeń, mija więc pierwszy miesiąc nowego roku.
Po bardzo intensywnych ostatnich dniach – odpoczywam. Pojechałam poćwiczyć, a teraz ciesząc się błękitem i radosnym słońcem, myślę o swoich planach, celach, marzeniach.

Jestem zadowolona z siebie – nie zapomniałam jeszcze o postanowieniach noworocznych i choć czasem zbaczam z obranej ścieżki, konsekwentnie na nią wracam.

Ostatnio utwierdziłam się w przekonaniu, co do prawdziwości jednego stwierdzenia – w życiu naprawdę wiele zależy od nastawienia. Wystarczy zmienić sposób myślenia, by sprawy przybrały inny obrót. Oczywiście taka zmiana nie jest prosta, nie ulega jednak wątpliwości, że to my kreujemy własne myśli i jesteśmy za nie odpowiedzialni. Od nas więc zależy, jakie one będą.

Przekonałam się o tym, gdy zaczęłam poszukiwać przyszłych Liderów. Dotąd podczas spotkania rekrutacyjnego zależało mi na podpisaniu wniosku, teraz nastawiłam się na zapraszanie do współpracy osób, które chcą zarobić pieniądze. I faktycznie konsultanci, którzy ostatnio dołączyli do mojego zespołu, chcą czegoś więcej niż tylko tańszych kosmetyków… Przypadek?
A jak Twoje noworoczne postanowienia? Jak zaplanowane zmiany? Co już udało Ci się osiągnąć?
Życzę wytrwałości :) .

Pośmiejmy się!


W ostatnim numerze Coachingu wyczytałam, że umiejętność śmiania się wzmacnia poczucie własnej wartości. Śmiech podnosi odporność na choroby, pogłębia nasz oddech, przyśpiesza krążenie krwi, a wydzielające się w trakcie śmiechu endorfiny redukują ból i odprężają.
Dzięki zwiększonemu dopływowi krwi do mózgu, śmiech stymuluje kreatywność i umiejętność zapamiętywania.

Skoro więc śmiech to zdrowie, mam dla Ciebie propozycję: w komentarzu napisz o rzeczach, które sprawiają, ze się śmiejesz. Podziel się jakąś zabawną historią, która ostatnio Cię spotkała lub ulubionym kawałem.
Ps. Umiejętność śmiania się z siebie świadczy o naszej inteligencji.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

I znowu to NIE.


Czułeś kiedyś taki mocny ścisk w żołądku? Taką rosnącą w Tobie irytację? Takie duże zagrożenie, że miałeś ochotę natychmiast się wycofać?

W spotkaniu z nowym, nieznanym lub czymś, co zupełnie nie pasuje do naszego sposobu myślenia i widzenia świata często właśnie tak reagujemy – może tylko czasem z mniejszą intensywnością.

Nie zapomnę, gdy raz wpadłam na rewelacyjny (w moim mniemaniu) pomysł. Już nawet zaczęłam przygotowywać się do jego wdrożenia i wtedy od ważnej dla mnie osoby usłyszałam, że to wcale tak rewelacyjny pomysł nie jest. Jak sądzisz, jak zareagowałam?
Oczywiście długo broniłam swojego punktu widzenia, od środka rozsadzała mnie złość i wcale nie słuchałam pojawiających się argumentów. Dużo czasu zajęło zanim pozwoliłam na modyfikację mojego pomysłu i wypracowałyśmy wspólne rozwiązanie na nim oparte.

Dlaczego o tym piszę?
Bo myślę sobie, że z taką sytuacją spotykasz się niemal każdego dnia. Próbujesz zaprosić kogoś na spotkanie, a on mówi NIE. Proponujesz komuś współpracę z Oriflame i słyszysz NIE. Chcesz swoim Konsultantom zaproponować tworzenie zespołu, a oni śpiesznie odpowiadają, że to nie dla nich – i znów to NIE.

Co sprawia, że ludzie tak łatwo mówią NIE?
Wymienić można kilka przyczyn i sam też doskonale je znasz- jedną z nich jest lęk przed zmianą. Nawet w tak szalonych czasach, gdy wszystko wokół zmienia się w zawrotnym tempie, szukamy dla siebie stałości, tworzymy pewne sztywne schematy, które ułatwiają nam funkcjonowanie.

Propozycja podjęcia współpracy z firmą MLM, czy zrobienia czegoś w odmienny sposób zwykle budzi w ludziach „uzasadniony” niepokój: czy sobie poradzę – przecież nigdy tego nie robiłam?, jak zareagują moi znajomi?, a co jeśli się nie uda?, a co jeśli się uda? – mam przecież inny pomysł na siebie. Ten wątpliwości powodują opór i w efekcie słyszymy NIE. Do tego często jest to NIE ubrane w szereg logicznych argumentów, przez które trudno nam się przebić z naszą argumentacją.

Piszę o tym po to, abyś zrozumiał swojego rozmówcę, abyś pozwolił mu wahać się, czy powiedzieć NIE i abyś nie atakował jego sposobu widzenia. Rozpoczynając wojnę na argumenty i usilnie namawiając niewiele osiągniesz, gdyż atakowany poczuje jeszcze większy lęk i tym bardziej nie będzie chciał skorzystać z Twojej propozycji. W takiej sytuacji przypomnij sobie siebie, gdy Ty zaczynałeś coś nowego i czułeś się niepewnie i okaż zrozumienie. Odkryj gdzie kryją się obawy i porozmawiaj o nich – w wielu sytuacjach to wystarczy. A czasem po prostu daj czas i - jeśli widzisz w kimś wyjątkowe predyspozycje do MLM - stopniowo oswajaj go z myślą o tym biznesie.

Na koniec zachęcam, abyś przypomniał sobie spotkanie, na którym Ty zdecydowałeś się rozpocząć współpracę z MLM lub podjąłeś się czegoś nowego. Poszukaj emocji, które Ci wtedy towarzyszyły. Nazwij je. Wykorzystuj to wspomnienia w trakcie spotkań rekrutacyjnych – nic tak nie działa jak autentyczna historia, z którą możemy się utożsamić.

Mój profil na facebook'u